Wydarzenia
Fotografia jest wszędzie - pierwsza w Polsce wystawa o fotografii w całości dla dzieci
79%
Mniejszy, lżejszy, szybszy i przystosowany do pracy wideo - nowa generacja uniwersalnego zoomu średniego zasięgu ma być ukłonem w stronę profesjonalistów i pokazem możliwości producenta w zakresie optyki do systemów APS-C. Sprawdzamy jak nowy Fujifilm Fujinon XF 16-55 f/2.8 LM WR II radzi sobie w praktyce.
Uniwersalny zoom drugiej generacji ma być lepszy od swojego poprzednika także dzięki wykorzystaniu nowoczesnego układu podwójnego silnika liniowego, który pozwalać ma na błyskawiczną, cichą, precyzyjna i płynną pracę - zarówno w trybie foto, jak i podczas filmowania. Producent chwali się, że ostrość ustawiana jest tu nawet w czasie 0,002 s. Jak wygląda to w praktyce?
W trybie pojedynczym system AF rzeczywiście jest w stanie ostrzyć imponująco szybko. Przeostrzanie z planu na plan jest właściwie momentalne i nie odstaje zbyt dużo od tego, co prezentują obiektywy Canona z silnikiem USM, które uważamy obecnie za najdoskonalsze pod tym względem. Czas przeostrzania w dobrych warunkach realnie wypada poniżej 0,1 s - to bardzo dobry wynik. Co ważne szkło pracuje też zupełnie bezgłośnie.
Silnik AF skutecznie radzi sobie również ze śledzeniem... dopóki nie zaczniemy oglądać zdjęć w maksymalnym powiększeniu. Nieważne jak ustawialiśmy czułość autofokusu w ustawieniach aparatu, w sytuacjach gdzie obiekt zbliżał się wzdłuż osi optycznej obiektywu, na większości zdjęć w serii ostrość była ustawiona w okoliach uszu lub z tyłu głowy fotografowanej osoby. Problem ten zauważalny jest zwłaszcza na dość krótkich odległościach ostrzenia. Jak możemy zauważyć na poniższym nagraniu, system AF skutecznie wykrywa oko, także zapewne jest to kwestia opóźnienia w działaniu silnika lub samej komunikacji z obiektywem. Nie są to na szczęście rzeczy, które będą mocno rzucać się w oczy podczas oglądania zdjęć w rozmiarach ekranowych, ale samych fotografów z pewnością będą irytować.
Dość przeciętnie pod względem autofokusu szkło wypada niestety w przypadku filmowania, gdzie obiektyw będzie miał trudności ze skutecznym śledzeniem poruszających się obiektów. Oczywiście przy ruchomym obrazie będzie to trudniejsze do wyłapania, a przy bardziej statycznych ujęciach system AF zapewne sprawdzi się całkiem dobrze, ale jednak w przypadku obiektywu XF 16-55 f/2.8 LM WR II nie polecalibyśmy korzystania ze śledzącego AF w przypadku realizacji istotnych ujęć o większej dynamice.
Fujinon XF 16-55 f/2.8 LM WR II został też zaskakująco skutecznie zoptymalizowany w zakresie breathingu (zmiana kąta widzenia podczas przeostrzania z planu na plan), który praktycznie tu nie istnieje - zarówno w przypadku szerokiego kąta, jak i ogniskowych tele. Warto też wspomnieć, że ostrość regulowana jest bardzo płynnie (szybkość przeostrzania możemy regulować w menu).
Niestety nie mogło być zbyt pięknie - szkło staje się mało użyteczne w pracy wideo w przypadku przełączenia się na ostrzenie manualne. Choć obecność bezstopniowo regulowanej przysłony mogłaby sugerować, że mamy do czynienia z obiektywem świetnie przygotowanym do filmowania, pierścień ostrości nie działa tu w trybie liniowym, a zamiast tego obsługiwany jest w w ramach bazowego systemu focus-by-wire, gdzie bardziej gwałtowny ruch pokrętłem powoduje przestawienie ostrości na większą odległość. W ten sposób nie jesteśmy w stanie realizować powtarzalnych przeostrzeń czy skutecznie pracować z systemami follow focus.
Bardzo dobrze wypada natomiast kwestia pracy w zbliżeniu. Minimalna odległość ogniskowania wynosząca 30 cm przekłada się na powiększenie 1:4, co sprawia, że nowego Fujinona można traktować jako obiektyw pseudo makro - dobrze sprawdzi się do fotografowania drobnych detali.
W zakresie autofokusu i ustawiania ostrości nowy Fujinon XF 16-55 f/2.8 LM WR II oferuje nam miks zalet i mankamentów. Z jednej strony otrzymuje nowoczesny i szybki silnik AF, który widocznie przyspiesza czas reakcji i świetnie korygowany breathing z drugiej tylko zadowalającą skuteczność pracy w trybach śledzenia i brak liniowej kontroli ostrości w trybie manualnego ostrzenia. Zdecydowanie nie jest to więc szkło, które zadowoli wymagających twórców wideo, pomimo tego, co sugeruje nam obecność bezstopniowej regulacji przysłony.