Canon PowerShot Pro1 - test

PowerShot Pro1 został zaprezentowany po raz pierwszy podczas targów PMA 2004 w połowie lutego. Sam producent ochrzcił go mianem topowego kompaktu w ofercie. I nie bez przyczyny - rozdzielczość 8 Mp, obiektyw 28-200mm F2.4-F3.5 L oraz liczne funkcje automatyczne i manualne to właściwości, które elektryzują zwolenników fotografii cyfrowej.

Autor: Tomasz Gutkowski

25 Marzec 2004
Artykuł na: 38-48 minut
Spis treści

Canon PowerShot Pro1 to nowy topowy model w linii kompaktów cyfrowych Canon, zaprezentowany po raz pierwszy podczas targów PMA 2004 w połowie lutego. Gdyby szukać jego poprzedników trzeba by wskazać dawno wycofane z produkcji modele Pro70 i Pro90IS. Jednak powszechnie uważa się Pro1 za następcę osławionego PowerShot G5 (naszym zdaniem, ze względu na różnice w parametrach, nie jest to najszczęśliwsze porównanie).

Najnowsze dzieło konstruktorów z Canona korzysta z 8-megapikselowej matrycy CCD wyprodukowanej przez koncern SONY. Jak dobrze pamiętamy zastosowano ją po raz pierwszy z aparacie Sony Cyber-shot DSC-F828, a potem w kilku innych konkurencyjnych modelach. Druga właściwość, także zbieżna z F828, to obiektyw z 7-krotnym zbliżeniem optycznym. Ogniskowa wynosi tu 28 - 200mm (odpowiednik dla małego obrazka), przy znakomitej jasności F2.4 dla szerokiego kąta i F3.5 dla maksymalnego zbliżenia. Canon bardzo podkreśla fakt, że jest to pierwszy nieprofesjonalny aparat wyposażony w szkło profesjonalnej linii 'L'. "Czerwona obwódką" ma być odczytywana jako znak najwyższej precyzji wykonania i doskonałej jakości obrazu.

PowerShot Pro1 jest uniwersalnym aparatem skierowanym do zaawansowanych amatorów, początkujących amatorów z ambicjami i dla zawodowców do codziennego użytku. Oferuje przebogaty zestaw funkcji, od pełnej automatyki do obsługi manualnej. Jest szybki, bardzo poręczny i łatwy w obsłudze. Rejestruje zdjęcia o wymiarach maksymalnych 3264 x 2448 w formatach RAW i JPEG. Za przetwarzanie danych odpowiada procesor DiGIC znany z całej poprzedniej linii kompaktów cyfrowych Canon, a za dobór właściwych parametrów ekspozycji w trybach automatycznych, technologia iSAPS.

Test aparatu PowerShot Pro1 podzieliśmy na następujące części:

Ze względów praktycznych zdecydowaliśmy się na publikację skróconej wersji testu Pro1. Mianowicie, skróciliśmy część dotyczącą budowy do ogólnej charakterystyki i zdjęć aparatu, a niektóre elementy pracy z Pro1 zostały załączone do właściwości fizycznych. Ponadto ominęliśmy szczegółowy opis menu aparatu. Jeśli szanowni Czytelnicy uznają te informacje za niezbędne to wkrótce opublikujemy uzupełnienie.

Spis treści

Poprzednia

Skopiuj link
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Canon PowerShot V1 i Canon EOS R50V - pierwsze wrażenia i nagrania przykładowe
Canon PowerShot V1 i Canon EOS R50V - pierwsze wrażenia i nagrania przykładowe
Do segmentu aparatów przeznaczonych dla vlogerów Canon wchodzi dużo później niż inni. Czy dzięki temu robi to lepiej niż rynkowi rywale? Możliwości najnowszych urządzeń dla twórców...
9
Fujifilm GFX100RF - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe (RAW)
Fujifilm GFX100RF - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe (RAW)
Pierwszy średnioformatowy kompakt ery cyfrowej otwiera zupełnie nowy segment na rynku fotografii. To jednak konstrukcja równie oryginalna, co kontrowersyjna. Czy w pogodni za wizją...
19
Instax Wide EVO - test aparatu natychmiastowego
Instax Wide EVO - test aparatu natychmiastowego
Najnowszy cyfrowy Instax Wide EVO to najbardziej zaawansowany z dotychczasowych aparatów natychmiastowych Fujifilm, ale też i najdroższy. Sprawdzamy, co ma do zaoferowania i czy jest...
13