Wydarzenia
Fotografia jest wszędzie - pierwsza w Polsce wystawa o fotografii w całości dla dzieci
Druga generacja modelu Z5 łączy świetnie skrojoną specyfikację z uniwersalnością i bardzo przystępną ceną, stając się najlepszą amatorska pełną klatką, jaka trafiła na rynek. Oferując możliwości obrazowania z modelu Zf i autofokus na poziomie korpusów Z8 i Z6III jest w pełni przygotowany na pracę zawodową.
Nigdy nie sądziliśmy, że któryś z producentów z grona „wielkiej trójki” zaprezentuje uniwersalny, nieokrojony, pełnoklatkowy korpus w cenie niższej od Panasonica, ale oto właśnie się to dzieje. Nikon Z5II, czyli drugie wcielenie amatorskiej pełnej klatki producenta, ma wszystko, czego możemy oczekiwać od współczesnego korpusu i debiutuje w cenie 7999 zł, stając się z miejsca jednym z najbardziej opłacalnych body na rynku.
Pod względem ogólnych możliwości, Nikon Z5II to w zasadzie nieco bardziej rozwinięta wersja stylizowanego na retro korpusu Nikon Zf. Otrzymujemy 24-megapikselową matrycę BSI (tę samą, którą pamiętamy z modelu Z6 II) z systemem stabilizacji o skuteczności do 7,5 EV, tryb seryjny o prędkości 14 kl./s (30 kl./s w trybie JPEG z migawką elektroniczną i trybem pre-capture) oraz zapis wideo 4K 60 kl./s (do 4K 30 kl./s bez cropa) z opcją 10-bitowego zapisu N-Log / HLG, złączem mikrofonowym i słuchawkowym oraz opcją rejestracji N-RAW.
Jednocześnie Nikon Z5II otrzymuje najnowszy procesor, z którym oferować ma skuteczność systemu AF na poziomie profesjonalnych korpusów Z8 czy Z6III, wraz z rozwiniętym systemem śledzenia, który poza człowiekiem rozpoznaje też zwierzęta i różnego rodzaju pojazdy. System przetwarzania oferować ma też usprawnioną redukcję szumów i obiecuje czystszy zapis JPEG na wyższych czułościach.
Specyfikacja ta nie jest niczym nadzwyczajnym i w dużej mierze pokrywa się z możliwościami innych korpusów entry-level, jak Canon EOS R8, Panasonic Lumix S5II czy nawet Sony A7 III, ale mimo to nowy Z5II wydaje się być najbardziej kompletną propozycją tego segmentu. Także dlatego, że oferuje w pełni rozwiniętą ergonomię i zaawansowaną budowę.
Nikon Z5II wyposażony jest w wizjer elektroniczny o rozdzielczości 3,69 mln punktów i powiększeniu 0,8x, który osiągać ma rekordową szczytową jasność na poziomie 3000 nitów, obracany 3,2-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości 2,1 Mp, dwa wejścia na karty SD, duży i wygodny grip, dwa pokrętła sterujące oraz joystick AF. Nie zabrakło też przycisku do szybkiej regulacji profili kolorystycznych, który zadebiutował w modelem Z50 II.
Nieco amatorsko prezentuje się tu w zasadzie jedynie żywotność baterii na poziomie 330 zdjęć (nawet oryginalny Z5 deklarował ok. 470 zł), ale w praktyce wynik ten zapewne okaże się dużo lepszy. Co więcej, w cenie bazowej korpusu otrzymamy także zapasowy akumulator i ładowarkę.
Podsumowując, Nikon Z5II nie jest rewolucją, ale oferuje prawdopodobnie najlepiej skrojony zestaw funkcji w tym segmencie cenowym. Podobnie prezentuje się jedynie Lumix S5II, który oferuje także bardziej zaawansowany tryb filmowy, ale nowy Nikon powinien wygrywać z nim w zakresie skuteczności systemu AF.
Nikon Z5II trafia na rynek w cenie 7999 zł w zestawie z dodatkowym akumulatorem i ładowarką. W sprzedaży pojawią się także zestawy z obiektywami 24-50 mm f/4-6.3, 24-70 mm f/4 S i 24-200 mm f/4-6.3 VR w cenach kolejno 8999 zł, 10 499 zł i 11 299 zł.
Więcej informacji znajdziecie na stronie nikon.pl.