Największą zmianą w nowej generacji MacBooka Pro jest ekran. Apple odchodzi w topowych wersjach od paneli mini-LED i wprowadza wyświetlacz PROLED XDR oparty na technologii tandem OLED. Producent deklaruje maksymalną jasność do 2000 nitów zarówno dla treści HDR, jak i SDR, współczynnik kontrastu 10 000 000:1 oraz zmienną częstotliwość odświeżania do 120 Hz.
Z punktu widzenia fotografów, grafików i montażystów bardziej istotne może być rozszerzenie obsługiwanej przestrzeni barwnej. Nowy ekran obejmuje bowiem zarówno gamut P3, jak i Adobe RGB, a obie przestrzenie są dostępne w ramach jednego fabrycznego presetu. Poza tym nowy ekran można kalibrować do konkretnych parametrów, a nowa funkcja Apple Color Matching Function 2026 ma pozwolić PROLED XDR idealnie dopasować się do iPhone'a 18 Pro lub monitora Studio Display XDR.
Dotyk po raz pierwszy w Macu
Nowy MacBook Pro jest pierwszym komputerem Mac z pełnoprawnym ekranem dotykowym. Czujnik dotyku został zintegrowany bezpośrednio z panelem, zamiast stanowić dodatkową warstwę nałożoną na wyświetlacz. Ma to ograniczać opóźnienia i poprawiać precyzję obsługi.
Jednocześnie macOS 27 został przystosowany do nowego sposobu sterowania. Użytkownik może przewijać strony, powiększać zdjęcia gestem, przeciągać elementy między aplikacjami czy zmieniać układ okien bez sięgania do gładzika. Apple nie rezygnuje przy tym z tradycyjnego interfejsu i traktuje dotyk jako dodatkową metodę sterowania.
Obsługa dotyku została również wykorzystana w aplikacjach kreatywnych. W Pixelmator Pro można bezpośrednio pracować na obrazie, w Final Cut Pro dotyk służy m.in. do zaznaczania zakresów i przesuwania klipów na osi czasu, a Logic Pro pozwala obsługiwać instrumenty ekranowe.
Dynamic Island, lżejsza obudowa i lepszy dźwięk
Zmiana ekranu pociągnęła za sobą także przebudowę obudowy. Wersja 14-calowa waży 1.38 kg, czyli około 220-240 g mniej niż dotychczasowe modele z M5 Pro i M5 Max, natomiast 16-calowa 1.82 kg, czyli około 320-330 g mniej.
Z klasycznego wcięcia w ekranie zrezygnowano na rzecz dynamicznej wyspy, podobnie jak w iPhone'ach. Element służy m.in. do wyświetlania aktywności systemowych, Siri i powiadomień.
Nowa jest też konstrukcja głośników - niskotonowy zapewnia o 50% głębszy bas, a wysokotonowe, jak twierdzi Apple, poprawiają klarowność dźwięku. Poza tym teraz laptop z zamkniętą obudową ma nadal zapewniać doskonały dźwięk.
Apple zachował natomiast pełny zestaw złączy znany z wcześniejszych modeli Pro. Do dyspozycji są trzy porty Thunderbolt 5, HDMI, czytnik kart SDXC, MagSafe oraz gniazdo słuchawkowe. Wersja z M5 Pro obsługuje do trzech zewnętrznych monitorów, a M5 Max do czterech.
M5 Pro i M5 Max zamiast M6
Co ciekawe, najbardziej zaawansowany, dotykowy MacBook Pro nie korzysta z nowego M6. Apple zdecydował się na układy M5 Pro i M5 Max, które zadebiutowały wcześniej w 2026 roku.
Konfiguracje mogą oferować do 128 GB zunifikowanej pamięci RAM i do 16 TB pamięci SSD. Apple deklaruje również do 24 godzin pracy na baterii. Nowe modele obsługują Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.
W ofercie pozostaje jednocześnie klasyczny MacBook Pro z ekranem Liquid Retina XDR mini-LED. Wczoraj informowaliśmy, że podstawowa wersja 14-calowa została już zaktualizowana do układu M6, ale nie ma ekranu dotykowego. Tym samym Apple rozdziela obecnie serię na tradycyjnego MacBooka Pro oraz droższą wersję z panelem PROLED XDR.
Ceny w Polsce
Nowe MacBooki Pro z wyświetlaczem PROLED XDR można już zamawiać w przedsprzedaży. Regularna sprzedaż rozpocznie się 6 listopada 2026 roku.
Ceny przedstawiają się następująco:
- MacBook Pro 14″, M5 Pro - od 14 999 zł
- MacBook Pro 14″, M5 Max - od 23 499 zł
- MacBook Pro 16″, M5 Pro - od 17 999 zł
- MacBook Pro 16″, M5 Max - od 24 999 zł
Dla porównania 14-calowy MacBook Pro z M5 Pro i klasycznym ekranem mini-LED kosztował wcześniej od 10 999 zł. Oznacza to, że wejście w nową konstrukcję z tandemowym OLED-em i obsługą dotyku podnosi cenę bazowej wersji o około 4000 zł.