Decade of Change - Polacy wśród zwycięzców konkursu fotograficznego poświeconego zmianom na Ziemi

fot. Javier Clemente Martinez / Decade of Change
Cerro de Potosí, znane również jako Cerro Rico de Potosí, a w języku keczua jako Sumaj Orck'o („Piękne wzgórze”). Teraz nazwa „piękne wzgórze” wydaje się ironiczna. Kopalnie Potosí były i nadal pozostają ważnym ośrodkiem wydobywczym w Boliwii. Założone w czasach Imperium Hiszpańskiego dostarczyły więcej srebra niż jakiekolwiek inne kopanie na świecie. Miasto Potosí nadal żyje w cieniu Cerro Rico. Eksploatacja kopalni nadal stanowi podstawę lokalnej gospodarki, a dwa wieki po tym, jak stała się niepodległym krajem, Boliwia nie umieściła daty ważności na poszczególnych chodnikach, gdzie wielu pracowników, w tym dzieci, nadal traci życie. Około 15 000 pracowników schodzi codziennie w bardzo trudnych warunkach do boliwijskich kopalń. Na ponad 80 metrach poniżej poziomu gruntu temperatura wzrasta do 40 stopni Celsjusza. Powietrze to niesklasyfikowana zupa, w której miesza się wilgoć, kurz oraz cząsteczki srebra, siarki i arsenu. Niewielu z tych, którzy pracują w tych bolesnych warunkach, przekracza oczekiwaną długość życia 45 lat. Kopalnie Potosi są jednymi z najstarszych w Ameryce Łacińskiej (działają od przeszło 500 lat), a także otwartą raną po erze kolonizacji.
Cerro de Potosí, znane również jako Cerro Rico de Potosí, a w języku keczua jako Sumaj Orck'o („Piękne wzgórze”). Teraz nazwa „piękne wzgórze” wydaje się ironiczna. Kopalnie Potosí były i nadal pozostają ważnym ośrodkiem wydobywczym w Boliwii. Założone w czasach Imperium Hiszpańskiego dostarczyły więcej srebra niż jakiekolwiek inne kopanie na świecie. Miasto Potosí nadal żyje w cieniu Cerro Rico. Eksploatacja kopalni nadal stanowi podstawę lokalnej gospodarki, a dwa wieki po tym, jak stała się niepodległym krajem, Boliwia nie umieściła daty ważności na poszczególnych chodnikach, gdzie wielu pracowników, w tym dzieci, nadal traci życie. Około 15 000 pracowników schodzi codziennie w bardzo trudnych warunkach do boliwijskich kopalń. Na ponad 80 metrach poniżej poziomu gruntu temperatura wzrasta do 40 stopni Celsjusza. Powietrze to niesklasyfikowana zupa, w której miesza się wilgoć, kurz oraz cząsteczki srebra, siarki i arsenu. Niewielu z tych, którzy pracują w tych bolesnych warunkach, przekracza oczekiwaną długość życia 45 lat. Kopalnie Potosi są jednymi z najstarszych w Ameryce Łacińskiej (działają od przeszło 500 lat), a także otwartą raną po erze kolonizacji.