Polak z nagrodą w World Press Photo 2020. Zobacz najlepsze zdjęcia prasowe roku

fot. Mulugeta Ayene / Associated Press, z cyklu "Ethiopian Airlines Flight 302 Crash Site", 1. miejsce w kategorii Spot News
10 marca 2019 Boeing 737 MAX lotu ET302 linii Ethiopian Airlines, zniknął z radaru sześć minut po starcie z lotniska w Addis Abebie. Samolot rozbił się na polu, a wszyscy pasażerowie (157 osób) zginęli. Impet uderzenia był tak duży, że oba silniki maszyny zostały zakopane w kraterze o głębokości 10 metrów, a szczątki pasażerów były prawie niemożliwe do zidentyfikowania. 14 listopada, osiem miesięcy po katastrofie, wszystkie niezidentyfikowane szczątki ofiar pochowano w rzędach identycznych trumien. Skala katastrofy jest porównywalna z awarią takiego samego samolotu linii Lion Air, który rozbił się 12 minut po starcie z Dżakarty w październiku 2018 r. Kraje na całym świecie (początkowo z wyjątkiem USA) uziemiły wszystkie Boeingi 737 MAX. Wstępne raporty wykazały, że piloci nie byli w stanie zapobiec wielokrotnemu nurkowaniu w samolocie, pomimo przestrzegania procedur zalecanych przez Boeinga. Okazało się, że w obu przypadkach walczyli ze zautomatyzowanym systemem bezpieczeństwa, który wielokrotnie popychał nos samolotu w dół. Wstępnie ustalono, że automatyczny system wspomagania był aktywowany na skutek błędnych odczytów czujników, a interwencja systemu w takich warunkach była nieuzasadniona. Boeing dementował takie przyczyny katastrofy, ale obiecał poprawkę oprogramowania, której nie dokonano do czasu katastrofy lotu ET302. Boeingi 737 MAX pozostały uziemione do odwołania.
10 marca 2019 Boeing 737 MAX lotu ET302 linii Ethiopian Airlines, zniknął z radaru sześć minut po starcie z lotniska w Addis Abebie. Samolot rozbił się na polu, a wszyscy pasażerowie (157 osób) zginęli. Impet uderzenia był tak duży, że oba silniki maszyny zostały zakopane w kraterze o głębokości 10 metrów, a szczątki pasażerów były prawie niemożliwe do zidentyfikowania. 14 listopada, osiem miesięcy po katastrofie, wszystkie niezidentyfikowane szczątki ofiar pochowano w rzędach identycznych trumien. Skala katastrofy jest porównywalna z awarią takiego samego samolotu linii Lion Air, który rozbił się 12 minut po starcie z Dżakarty w październiku 2018 r. Kraje na całym świecie (początkowo z wyjątkiem USA) uziemiły wszystkie Boeingi 737 MAX. Wstępne raporty wykazały, że piloci nie byli w stanie zapobiec wielokrotnemu nurkowaniu w samolocie, pomimo przestrzegania procedur zalecanych przez Boeinga. Okazało się, że w obu przypadkach walczyli ze zautomatyzowanym systemem bezpieczeństwa, który wielokrotnie popychał nos samolotu w dół. Wstępnie ustalono, że automatyczny system wspomagania był aktywowany na skutek błędnych odczytów czujników, a interwencja systemu w takich warunkach była nieuzasadniona. Boeing dementował takie przyczyny katastrofy, ale obiecał poprawkę oprogramowania, której nie dokonano do czasu katastrofy lotu ET302. Boeingi 737 MAX pozostały uziemione do odwołania.